RAM Kontroler – co to tak naprawdę robi i po co?

Przeglądając różne serwisy i fora, natknąłem się na informację, że RAM Kontroler nic nie robi lub wręcz oszukuje. Poniżej przykładowe wpisy:
– „Sam zajmuje RAM i potem go zwalnia.”
– „Nic mi nie zwolniło RAMu. Jak miałem 90% tak dalej mam”
– „Tylko 10 MB mniej zajętej pamięci. Do dupy ten program”

Oczywiście szanuje zdanie jakie wyrobili sobie użytkownicy korzystający z aplikacji. Chciałem jednak wyjaśnić pewne kwestie, bo mam nieodparte wrażenie, że niektórzy biorą ten program za coś zupełnie innego. Więc tak: RAM Kontroler nie jest aplikacją do czyszczenia pamięci RAM. Jego zadanie polega na zmianie sposobu przydzielania i zarządzania pamięcią czyli tzw. optymalizacji. Prosty przykład. Uruchamiamy przeglądarkę internetową. Wchodzimy na dowolna stronę, wtedy do pamięci ładowana jest masa informacji, które są potrzebne do przetworzenia strony i wyświetlenia finalnej wersji dla użytkownika. Po zakończeniu „renderowania” strony, owa pamięć jest dalej zarezerwowana dla przeglądarki mimo iż nie jest już jej potrzebna, bo w innym obszarze pamięci „siedzi” dla nas wyrenderowana strona, którą możemy zobaczyć. Algorytm optymalizacji wyłapuje takie nieużywane przestrzenie i wymusza na aplikacji jej zwolnienie. Natomiast sama zwolniona przestrzeń jest albo przydzielana innej aplikacji albo pozostaje pusta w oczekiwaniu na kolejną „chętną” aplikacje. Stąd możliwe niewielkie ilości zwolnionej pamięci w systemie. Oczywiście jest to jeden z przykładów. Algorytm radzi sobie także z innymi aplikacjami.  
Podsumowując. Jeśli szukasz aplikacji, która będzie do maksimum zwalniać zajmowaną pamięć, to niestety. RAM Kontroler nie jest dla Ciebie.